2008-04-25

Renia - samochodowa lala / Renia the car doll

Coby się nie czuć samotnie, jeżdżąc po mieście i stojąc w korkach, zrobiłam sobie maleńką towarzyszkę. Ma na imię Renia i mieszka w Renault :) Kiedy jestem w samochodzie, wisi grzecznie na lusterku, podrygując od czasu do czasu w rytm muzyki (a raczej wybojów i dziur na drodze) , ale kto ją tam wie co wyprawia, kiedy mnie nie ma... Jedno jest pewne: niestety nie sprząta ;) No i nie chce się dorzucać do paliwa ;P
***
I made myself a little companion, so I don't feel lonely riding round the city and spending hours in a traffic jam. Her name is Renia and she lives in Renault :) When I'm in the car she's hanging on the mirror, bouncing to the rhythm of the music (or I should rather say to the rhytm of holes and bumps on the roadway), but who knows what is she doing left alone... One thing I know for sure: she doesn't do the cealning ;) And she's not willing to chip in with the petrol ;P

1.Twarz Reni / Renias face:
2. Reniowy odwłok / Renia's bottom:
3. Renia w domu / Renia at home:

2008-04-24

Wymiana Poduszeczkowa / Pincushion SWAP

Minęło trochę czasu od poprzedniej wymiany Craftladies i nadszedł czas na kolejną. Tym razem wymieniałyśmy się poduszkami na igły. Wszystkie poduszki można obejrzeć tutaj. Ale do rzeczy, czas pokazać co dostałam i co wysłałam.

Tak się złożyło, że pralka Gagu tym razem zadecydowała, że zrobię poduszkę dla Szajajaby czy też Craftagi, a ona zrobi podusię dla mnie :)
***
It's been a while since the last Craftladies' SWAP so i's time for another one. Pincushions this time. You can find all cuchions here. Now it's time to show what I got and what's been sent by me.

Gahu drew lots and it turned out that my SWAPEE was Szajajaba (aka Craftaga) and and somehow I was hers :)

Od Agi do mnie przywędrowała ta oto śliczna podusia.
***
I got this lovely pincushion from Aga:Z racji posiadania przeze mnie poduszki na igły, mam mały problem ze znalezieniem jej zastosowania, zaczynam dochodzić do wniosku, że zwyczajnie ją wyeksponuję jako ozdobę lub będę używać jako poduszkę na drogocenne klejnoty, które być może wejdą kiedyś w me posiadanie. Oczywiście jeżeli tylko Berta się zgodzi ją oddać, bo najwyraźniej się do niej przywiązała ;)
***
I already have a pincushion, so I need to find a proper use for this one. It's quite possible I'll use it as a decorative touch or a cushion for preacious jewels, which I might get someday ;) There's one condition: I need to get Berta's permission, cuase she seems to be very attached to it... ;)
Szajajaba dostała ode mnie poduszkę wyszywaną. To pierwsza rzecz jaką zdarzyło mi się wyszyć. Nie wyszło źle i wysłałam ją nawet dość zadowolona z efektu.
***
I made for Aga an embroided cushion. It's my first embroided item ever. It didn't look bad so I was rather pleased with it.
Wyszyty wzór zainspirowany był tym oto obrazkiem znalezionym na deviantart
***
The embroided pattern was inspired by this image found on deviantart

2008-04-22

Pudełko dziergacza / Knitter's box

Będę szczera. Nigdy nie byłam specjalnie zorganizowaną osobą. Jednak lubię mieć porządek i kiedy mój craftowy asortyment jest poukładany ładnie i porządnie i łatwo dostępny, tak bym mogła w każdej chwili znaleźć to co jest mi akurat potrzebne. Mój kącik dziewiarki był jednym wielkim bajzlem, w którym nie byłam nic w stanie znaleźć (drutów, szydełek, igieł, guzików, koralików itp, itd, a czasami nawet zaczętych robótek) bez przekopania szuflad i różnych koszyczków i pudełek. Ale postanowiłam zostać porządną dziewiarką i craftlady. W związku z powyższym wpadłam na pomysł "Zestawu Porządnej i Zorganizowanej Dziewiarki". Pierwsze elementy tego zestawu to markery i poduszka na igły. A teraz nadszedł czas na Pudełko Dziergacza do trzymania różnych użytecznych drobiazgów(centymetra, markerów, igieł, szpilek, igieł do filcowania, koralików...)
***
Well, lets be honest, I've never been a very well organized peerson... However I do like and definitely need my craft stuff to be sorted through, arranged neatly and easy to access, so I can always find anything I need in the moment I thnik of it. My craft corner has always been a mess, I was incapable of finding anything (knitting needles, cable needles, crochet hooks, tapestry needles, pins, buttons, beads etc and sometimes even my WIP's) without at least 15 minutes spent on digging in drawers, baskets and boxes. But now I've decided to become a neat knitter and so I came to the idea of "The Very Neat and Well Organized Knitter's Set". First items I made were the stitch markers and pincushion. Now it's time for Neat Knitter's Box to keep usefull bits and pieces (measuring tape, pins, stitch markers, needles, felting needles, beads...)
To miał być ładny mały przedmiot użytkowo-ozdobny dla mnie, więc jest różowiutki, z zielonym dodatkiem i moim ukochanym ściegiem z Rambling Rose. Oczywiście zrobione jest z Nicky Eliana :D Kiedyś było to pudełko w którym znajdowały się świece zapachowe i kadzidełka. Zrobione jest z czegoś twardego ala papier... Złamałam na tym czymś cztery igły przyszywając dzianinę do wieczka.
***
It was meant to be small, pretty usefull and decorative item for me. So it's pink with touch of green and embelished with my favourite knitting stitch pattern from Rambling Rose cardigan.
The box itself contained originally some candles. It was made of something really hard that looks like paper mache. I broke four needles sewing the knitted fabric to the lid.
Pudełko dziergacza i poduszka na igły - pierwsze dwa elementy zestawu. Będzie tego więcej :)
***
Knitter's Box and Pincushion - first two items of the set. More to come :)


2008-04-18

Od Mamoon i dla Mamoon :) / From Mamoon and for Mamoon

28-30 marca w Warszawie podczas Międzynarodowych Dni Kraftu miała miejsce wystawa, w której udział brał m.in. Adriafil. Powzdychałam i pojęczałam na forum, że też bym chciała sobie pooglądać i pomacać... I w efekcie jęczenia dostałam od Mamoon, która tam była, gazetki Dritto & Rovescio. Przyszły pocztą, wydobycie ich ze skrzynki było dość problematyczne i prawie zdemolowałam przy tym skrzynkę (jakby co to się wyprę, co złego to nie ja), ale w końcu się do nich dorwałam i przejrzałam z prawdziwą przyjemnością. No i...

Po pierwsze, uznałam, że coś się Gagu w zamian za gazetki należy.
Po drugie, nadal uwielbiam moją Dotee i jestem Gagu bardzo wdzięczna za moją cudną lalę.
Po trzecie w końcu, Gagusi się należy za sam fakt bycia Gagusią.
***
There's been a craft fair called "International Craft Days" taking place in Warsaw on 28-30march. One of the participants was Adriafil. I've been moaning and wining at the Craftladies forums, cause I would love to be able to be there and have a look and touch :)
In response to my wining I got Dritto & Rovescio magazines from Mamoon, who's been at the fair. They arrived by post. Taking them out of the mailbox was a bit of a problem. I have partly demolished the mailbox trying to get the parcel out of it. Finally I managed to pull it out and browsed through the magazines with true delight.
And so...

Firstly. I've decided thet Gagu deserves something in exchange for that.
Secondly. I'm still in love with my Dotee from Gagu and I truly appreciate it.
Thirdly. Gagu deserves something just for being herself.
Podsumowując punkty 1-3 - coś trzeba było zrobić :). A że jak już wspominałam, zapałałam sympatią do nowych kraftowych dziedzin to powstały dwa cosie, które w takim oto pudełeczku powędrowały do Warszawy.
***
Summing up - Something needed to be done :). As I've already mentioned I've been into new crafts lately, so two new things were made. They were sent to Warsaw in a small hand made box.
Pierwszy coś to Dotee. Wyszywanie koralikami to moje nowe hobby. Podchodzę do niego z pewną dozą nieśmiałości i z racji mojej niechęci do posługiwania się igłami uprawiam je w ilościach niewielkich, wystarczających akurat na małe formy takie jak właśnie laleczki Dotee.
***
Firt thing was Dotee. I was taken with the bead embroidery. I don't feel quite comfortable about it and because of my constant reluctance to embroidery needles, sewing and all things related I don't practise my new hobby a lot. But I do practise enough to create small things like Dotee dolls.Do Dotee dołączyło etui na komórkę, a raczej powinnam napisać, sakiewka na fundusz przyjemnościowy, bo na to właśnie zostało przeznaczone :) Cieszę się, że idea funduszu przyjemnościowego szerzy się w narodzie :P
***
Along with Dotee I've sent a mobile cozy. However Mamoon decided to use it as a pleasure fund pouch :) I'm glad that the "pleasure fund" idea is spreading accross the nation :PCałość dotarła prawie bezpiecznie (prawie, bo z pudełka został naleśnik), co cieszy mnie niezmiernie, bo jakoś poczta ostatnio nie działa zbyt skutecznie. Dlatego warto podkreślić, iż w tym wypadku zadziałała i przesyłka DOTARŁA O CZASIE. Alleluja! :P :P :P

2008-04-05

Fundusz Przyjemnościowy / Pleasure Fund :)

Coś z cyklu "robię bo muszę, choć nie wiem co z tym zrobię". Przeglądając odzyskane niedawno "Dziewiarskie ABC" zapałałam rządzą posiadani takiego portfelika. Cóż było robić? Wydziergałam sobie taki. Ma wprawdzie inne kolory, nie jest filcowany i do tego ma kilka nadprogramowych dodatków, ale to nadal ten wzór :P
* * *
Something from "I knit, because I NEED TO, though I don't know yet what am I gonna do with that" series. While I was browsing "The Knitter's Bible" by Claire Crompton this little wallet caught my eye. What was I to do? I knitted one up. Colours are different, it's not felted and has some extra finishing touches, but it's still the same pattern :P
Po zrobieniu stwierdziłam, że nie mam pojęcia na co ten portfelik przeznaczyć. Ale już wiem. Na "Fundusz Przyjemnościowy". Pieniążki raz umieszczone w tym portfeliku potem mogą juz zostać wykorzystane tylko i wyłącznie na przyjemności wszelakie. Portfelik już miał swoją premierę. Tuż po jego ukończeniu umieściłam w nim nieco grosiwa, które to radośnie wydałam dnia następnego m.in. na nowe buciki :)
* * *
The wallet was ready, but I still couldn't find apropriate use for it. However I got enlightened soon and now I know it's my "Pleasure fund" wallet. Money that have been once put in it can only be spent on pleasures. The wallet has already had it's premiere. Right after finishing it I put some money in it and spent it joyfully the very next day for my new shoes :)

Elementy do Scrapka pochodzą z shabbyprincess.com
Scrap's elements from shabbyprincess.com

Pierwsze podejście do filcowania / My first attempt at felting

No i stało się. Ufilcowałam swojego pierwszego kwiatka. Dnia pierwszego Elenuke przeprowadziła ze mną ekspresowy kurs filcowania na mokro, dnie następnego ufilcowałam sobie taką oto różyczkę. Nie myślcie, ze taka zdolna jestem i sama to wszystko wymyśliłam. Niestety taka mądra to ja nie jestem. Dla swych celów zaadaptowałam jeden ze wzorów z "Knitted Flowers" Nicky Epstein (skądinąd pięknej książki, którą uwielbiam po pierwsze za genialne wzory kwiatów, po drugie za to, że jest przepięknie wydana).
* * *
I've felted my first flower. On thursday Elenuke made a quick tutorial of wet felting especially for me and the very next day I've felted this little rose. Don't think I'm that talented and figured it all out by myself. Unfortunately I'm not that clever. I simply used one of the patterns from Nicky Epstein's "Knitted Flowers" (beautiful book, lots of wonderful flower patterns and so beautifully edited!).
Wiele nie zmieniłam po prostu zamiast użyć zfilcowanej dzianiny, użyłam filcu z czesanki :P. Poprzycinałam tu i tam i voila! Róża! Jak to miło odkryć, że potrafię jeszcze coś poza robieniem na drutach ;) (notabene w tym tygodniu odkryłam, że potrafię coś jeszcze, ale o tym za jakiś czas). Na razie odroina autopromocji czyli: Aglaya z różą ;P
* * *
I haven't changed the pattern a lot. I just used a different type of fabric. I've wet felted some rowing and then cut it using Nicky's templates and voila! Rose! It's so nice to discover I can do something else than just knit ;) BTW This week I've discovered that I cna do something else too, but I'll write about it some other time. Meanwhile a bit of self-promotion: Aglaya with rose ;P