2008-09-30

Się dziecko nudziło.../ My inner child was bored...

...a znudzenie jest to stan, kiedy miewam genialne pomysły na zrobienie totalnie bezużytecznych rzeczy. Znacie to uczucie, kiedy człowiek jest totalnie znudzony / zmęczony/ nic mu się nie chce i najchętniej wyrżnąłby głową w biurko? Ja tak miałam dzisiaj dopóki nie poczułam nagłej potrzeby, żeby poprzerabiać PRLowskie plakaty...
***
...and when I'm bored I usually have lots of brilliant ideas to do things that are completely useless. Do you know this feeling when you are totally bored / tired / unwilling to do anything and the only thing you feel like doing is banging your head on your desk? I had felt like this today until I felt a sudden urge to play with posters from times when the Republic of Poland was called Peoples Republic of Poland...




Teraz jestem już tylko spiąca...
***
Now I'm just sleepy...

2008-09-24

Serducho / Heart

Mało twórczo u mnie ostatnio, jakoś czasu i ochoty brak... ale od czego są przyjaciółki :D Ola zapragnęła nauczyć się filcować, a więc pewnego razu zabrałam ze sobą na proszoną wizytę koszyczki z czesanką i igiełkami. Planowałam zacząć naukę tradycyjnie od kulki, ale Ola zapragnęła serduszka, więc siedziałyśmy i dłubałyśmy serduszka właśnie. Ola wydłubała nieco bardziej męską wersję z literką P na breloczek (jak słodko i romantycznie :D) a ja nieco bardziej dziewczęcą z kwiatuszkiem (słodko i samolubnie :D). Zdjęcia wyrobu Oli nie posiadam (Ola, dawaj zdjęcie!), więc prezentuję tylko swoją nową zawieszkę do komóry.
Na koniec pytanie, czy ktoś może wie gdzie jest ta nasza tzw. Złota Polska Jesień?! Jeśli ją spotkacie, powiedzcie jej, żeby sobie przestała robić jaja!
Pozdrawiam wszystkich cieplutko w ten ponury i deszczowy dzień :)
***
I haven't been very creative lately. No time and no mood for crafting... but what are friends for :D Ola wanted to learn felting, so I took my baskets with some roving and felting needles to one of our meetings. I planned to start the classes traditionally with making a ball, but she wanted a needle felted heart, so we made two hearts. Ola made it in more masculine version with a letter P on it (how cute and romantic :D), mine was more girly with a flower (how cute and selfish :D). I have no photo of Ola's creation (Ola, gimme the photo!), so I'm presenting only my new mobile phone charm.
I've got a question too. Where is the so called "Polish Golden Autumn"? If any of you see her, please tell her to stop fooling around!
Warm greetings to all of you on this gloomy and rainy day :)
Aktualizacja po wieczornej sesji / Update after evening photo session:
1) Serducho Oli / Ola's heart
2) Ola w sweterku, który na mnie nie leżał, a na niej leży idealnie / Ola weaing a cardi that didn't fit me, but looks great on her.

3). Perfidna próba pignappingu / Lousy attempt to pignapping
Ola pozdrawia! /Ola says hi!

2008-09-10

Kwiatki / Flowers

Ostatnio byłam dość mocno zaabsorbowana moją stertą papierów, zwaną również smętną kupką. Smętna kupka... to dobre określenie na pracę magisterską, nieprawdaż? ;) Kupka się rozmnożyła, po tym jak wydrukowałam swoją pracę, przybyło do niej kolejne 96 stron ;) to oznacza, że jeszcze trochę będę zjęta, dopóki tej kupki nie wymienię na dyplom.
W tak zwanym międzyczasie, kupiłam sobie w Jysku na wyprzedaży koszyczki z morskiej trawy. Miałam wielką potrzebę się odmóżdżyć, więc zaczęłam ciąć wstążki i robić z nich kwiatki. Jak już zrobiłam to ozdobiłam nimi nabyte koszyczki, dorzuciłam, pudełko obklejone ozdbonym papierem i oto mam filcowy składzik ;)
***
I've been a bit busy with my master's thesis, also known as the sad pile. The sad pile is a good term for a master's thesis, don't you think? The pile has significantly grown, after I'd finally printed out my thesis. There are about 96 pages more now. That means I'll still be busy untill I manage to exchange that pile for a diploma :)
In the mean time, I did some shopping. I bought three little seagrass baskets in Jysk on sale. My brain was in huge need of relaxation, so i started cutting ribbons and making flowers of them. When I had a couple of them made, I used them to adorn the baskets. Then I made a box and TahDah! I have a little felting storage now :)

Największy koszyczek i kwiatek numer jeden.
***
The biggest basket and flower number one.

Średni koszyk i kwiatek numer dwa.
***
Medium basket and the flower number two.

Malutki koszyczek... bez kwiatka :D Tylko guzik :)
***
Tiny basket and... no flower :D Only button :)

Na koniec wydziergałam sobie kwiatek na baner :D
***
And finally I also knitted a flower for my blog header :D