2012-02-24

Ciapson


Z mojego świeżo odzyskanego zapału do dziobania misiów wynikło tyle, że powstał Ciapson, który misiem bynajmniej nie jest :) Miał nim wprawdzie być, taki był plan, ale nieco zboczyłam z kursu. Jestem z niego bardzo zadowolona. Szczególną dumą napawa mnie fakt, że Ciapson stoi o własnych siłach :) Filcowało mi się go bardzo przyjemnie, bo powstawał z myślą o wyjątkowej osobie :) A skoro był dla takiej osoby,to musiał się udać. Iza jest w każdym razie zadowolona, co cieszy najbardziej. Cieszy również, że Ciapson osiągnął ten poziom słodkości, że trafił na bloga Cuteable. Jestem zaszczycona, cieszę się bardzo. Ciapson zapewne również :)



***

Thanks to my freshly recovered enthusiasm for felting bears I made this little fellow, that ummm... well... he definitely is not a bear :) He was meant to be one but I got lost somewhere along the way. I am quite happy with this pup and the way he turned out. I am particularly proud of the fact, that he can actually stand on his own :) The whole felting process was really pleasant, as this guy was made for a very special person. And as he was meant for such a lovely person he just had to turn out really neat. There was no other option. Iza loves him, which pleases me most off all. I am also thrilled and honored because Ciapson was featured on Cuteable today. I am sure the little chap is as honored as I am :)


Yaaaaay!


Miłego weekendu wszystkim!
Have a lovely weekend everyone!

2012-02-10

Odette

Proszę Państwa przedstawiam Odettę - wyjątkowo utalentowaną baletnicę, przynajmniej jak na misia. Jest jeszcze malutka, bo ma tylko 9 cm wzrostu, ale jak podrośnie z całą pewnością zawojuje sceny baletowe. Na swój sposób jest misiem przełomowym, bo jestem z niej naprawdę zadowolona, a misie już trochę mi się znudziły i można powiedzieć, że zapałałam do nich lekką niechęcią, a dzięki niej chyba już mi przeszło :) Właściwie to mam już pomysł na kolejnego misia. I jest szansa, że powstanie dość szybko, jako że siedzę w domu na chorobowym, nie mogę mówić i nudzę się niemiłosiernie.
***
Ladies and Gentlemen let me introduce Odette - oustandingly talented ballerina (well, at least for a bear). She's tiny, only 9 cm standing, but I'm sure she'll conquer the ballet-world, when she grows up. She is kind of a turning point for me. I was a bit bored with teddies. Actually I was totally fed up with them. This one turned out quite cute and I'm happy with the result. My reluctance is gone and I already have a concept of the next bear. Hopefully I'll get it done soon, as I'm on a sickness leave, sitting at home unable to speak and terribly bored.


Na koniec podziękowania dla Izonka za piękne zdjęcia :)
To tymczasem, trzymajcie się ciepło i miłego weekendu!
***
Special thanks to Iza for gorgeous photos :)
TTFN, take care and have a lovely weekend!